Mam szczęście do cudownych rodzin, które pojawiają się przed moim obiektywem. Ania i Kacper to prywatnie moi przyjaciele. Cieszę się, że zaufali mi i zaprosili do siebie chwilkę po tym, gdy ich rodzina się powiększyła. Postawiliśmy na naturalność i minimalizm, tak by zdjęcia w pełni oddawały styl młodych rodziców. Skupiliśmy się na emocjach towarzyszących pierwszym wspólnym chwilom. Sesja przebiegła w spokojnej atmosferze, w zaciszu ich klimatycznego mieszkania. Mały Antek był wyjątkowo cierpliwy i chyba polubił ciocię z aparatem. Nie mogę się doczekać kolejnych sesji z tą trójką!